Przedstawiamy specjalny numer Polityki Senioralnej, który w całości został poświęcony Radom Seniorów. Rady mają w społeczności lokalnej do odegrania ważną misje: mogą tworzyć strategię, angażować do pracy społecznej seniorów z dużymi potencjałami oraz programować wsparcie dla seniorów samotnych i schorowanych, pilnować czy władze wspomagają osoby 60, 70 czy 80+ realnie czy jedynie deklarują dobre chęci w tym zakresie. Dlatego tak ważne jest profesjonalne podejście do Rad, by umożliwić im samodzielne działanie.

Numer powstał w ramach projektu „Zaangażowane i profesjonalne Rady Seniorów na Mazowszu” i „Senior, Obywatel, Radny” przy Fundacji Dialogu Społecznego i Fundacji Zaczyn, dzięki środkom ASOS.

untitled
untitled

POBIERZ SPECJALNY NUMER POLITYKI SENIORALNEJ O RADACH SENIORÓW

zamowpolitykeradyseniorow

Rady Seniorów, czyli katastrofa na życzenie i potencjał do zbudowania

Rady Seniorów powstają w Polsce od 2013 roku dzięki zmianom w ustawie o samorządzie gminnym. Nie powstają jednak jak grzyby po deszczu. Trudno się temu dziwić. Ustawodawca pozwolił je tworzyć nie podejmując żadnych działań upowszechniających cele, jakie można stawiać Radom, nie projektując dla nich żadnych szczególnych kompetencji, nie edukując samorządów lokalnych czy środowisk senioralnych w obszarze metod tworzenia i rozwijania senioralnych samorządów. W efekcie Rady istnieją zaledwie w co dziesiątej polskiej gminie, w większości działając fasadowo lub nieskutecznie, trwoniąc zaufanie im powierzone.

Rady Seniorów pełnią funkcję doradczą, nie posiadają osobowości prawnej, rzadko decydują o wydatkowaniu jakichkolwiek środków (choć zaczyna się to zmieniać). W ich składach znajdują się osoby o różnych kompetencjach i bardzo często, niestety, bez niezbędnych kompetencji. Rady powoływano według niesprawdzonych modeli, bez odbycia konsultacji społecznych na temat sensu powołania, celów działania i sposoby tworzenia Rady. Tworzono je zazwyczaj w mocno niedemokratyczny sposób, czyli z tzw. powołania przez lokalne samorządy lub w odpowiedzi na wyartykułowane wskazania najsilniejszych zrzeszeń lokalnych skupiających seniorów. W efekcie Rady zazwyczaj konserwują lokalne zależności i interesy, powielają działania realizowane przez wcześniej istniejące organizacje pozarządowe, unikają podejmowania kroków jakkolwiek niewygodnych dla władz. W ten sposób Rady niewiele wnoszą do życia publicznego w społecznościach lokalnych, a już na pewno niczego nowego dla nich nie wymyślają. A przecież miały pracować na rzecz podnoszenia poziomu życia seniorów oraz włączać ich w aktywności wspólnotowe…

Niestety, w ogromnej większości polskich Rad Seniorów dominują znajomi królika, „kolekcjonerzy tytułów” oddelegowani za dawne zasługi czy szefowie senioralnych związków, klubów lub uniwersytetów, którzy często nie potrafią przestawić się z dbania o korzyści swoich jednostek na myślenie o interesie całej społeczności senioralnej, która – niezależnie od gminy – w 90% nie jest zrzeszona.

Rady mają w społeczności lokalnej do odegrania ważną misje: mogą tworzyć strategię, angażować do pracy społecznej seniorów z dużymi potencjałami oraz programować wsparcie dla seniorów samotnych i schorowanych, pilnować czy władze wspomagają osoby 60, 70 czy 80+ realnie czy jedynie deklarują dobre chęci w tym zakresie. Zatrzymajmy się na chwilę przy samorządach: popełniały one często drastyczne błędy tworząc Rady (przez co osłabiły ich potencjał już na starcie), a kiedy już je powołały to najczęściej nie objęły ich opieką pracowników JST, nie wsparły merytorycznie, nie dały załamanego grosza na pozyskanie wiedzy, rozwijanie kontaktów, przeprowadzenie diagnoz. Coś stworzyły, ale właściwie nie wiedząc po co i na co. Po powołaniu lokalnej Rady widzą, że albo nie ma ona potencjału do działania, albo jest nastawiona roszczeniowo (czasem, choć rzadko, że ma zbyt ambitne plany). Niestety wszyscy, i Rady i samorządy, dopiero się uczą jak senioralne samorządy dobrze tworzyć, mądrze rozwijać, efektywnie wykorzystywać do konstruktywnej pracy.

W 2014 roku Rady powstawały niemal w toku kampanii wyborczej do samorządów gminnych, na szybko i „byle zdążyć pokazać starszym wyborcom, że są ważni”. W 2015 roku powołało Rady wielu nowych wójtów, burmistrzów czy prezydentów wierzących, że warto sobie zorganizować dialog z reprezentacją osób starszych. W 2016 roku zainteresowanie spadło. Rady w gminach pozytywnie nie namieszały, samorządowcy zajęli się bardziej palącymi i mniej ryzykownymi projektami. Zaledwie kilkanaście Rad 2016 roku powstało na wniosek lokalnych środowisk senioralnych, zazwyczaj słabych, często skłóconych, świadomych swoich ograniczeń. Równie niewiele Rad powstało z inicjatywy progresywnych samorządowców, którzy nie boją się tworzenia alternatywnych ośrodków władzy. Dramatycznie mało Rad powstało w toku szerszych konsultacji, z udziałem ekspertów. I niestety 80% Rad istniejących nie otrzymało żadnego wsparcia pozwalającego budować kompetencje członków i zdolności organizacyjne nowego ciała. Szkoda, że zapał opadł i na wielu Radach ich twórcy postawili kreskę. Wciąż mają one jednak potencjał, który starają się rozwijać nieliczne organizacje pozarządowe takie jak Fundacja ZACZYN czy Fundacja Dialogu Społecznego, a ostatnio także Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które uruchomiło dla Rad specjalną linię finansowania w ramach programu ASOS (środki konkursowe).

Edukujmy Rady, dawajmy im szansę, oczekujmy od nich pracy, nie wyręczajmy ich. Tam gdzie nie ma potencjału społecznego/intelektualnego wystarczającego do prowadzenia Rady, nie muszą one za wszelką cenę istnieć. W innych gminach niewielkie wsparcie merytoryczne pozwoli ruszyć  z działaniami. W wielu gminach będzie to możliwe dopiero po zmianach statutowych czy nadejściu kolejnej kadencji i włączeniu się w skład Rady bardziej aktywnych osób. Nie można oczekiwać, że w trzy lata Rady zrobią to, czego samorządy dla seniorów nie mogły zrealizować od ćwierćwiecza.

Przed nami demograficzne tsunami. Rady mogą odegrać ważną rolę w przygotowaniu społeczności lokalnych na jego nadejście poprzez stworzenie infrastruktury wsparcia społecznego dla obecnych i przyszłych seniorów. Niniejszy numer Polityki Senioralnej to małe kompendium wiedzy dla reprezentantów samorządów czy środowisk senioralnych. Zachęcamy do lektury, zapraszamy do współpracy, trzymamy kciuki za determinację w tworzeniu i rozwijaniu Rad. Jest to proces wieloletni i wymagający międzysektorowej współpracy między podmiotami posiadającymi różne kompetencje i często odrębne cele. Zachęcamy do tej pracy, skorzysta na niej niejedno pokolenie.

Przemysław Wiśniewski – Fundacja ZACZYN / Fundacja Dialogu Społecznego

NUMER POWSTAŁ W RAMACH PROJEKTU „ZAANGAŻOWANE I PROFESJONALNE RADY SENIORÓW NA MAZOWSZU” I „SENIOR, OBYWATEL, RADNY” PRZY FUNDACJI DIALOGU SPOŁECZNEGO I FUNDACJI ZACZYN, DZIĘKI ŚRODKOM ASOS.
asosbeztla