Powstaje Zrzeszenie Mazowsze 60+, pierwsze regionalne porozumienie prosenioralnych organizacji, rad seniorów i grup nieformalnych
Zrzeszenie Mazowsze 60+ ma reprezentować organizacje działające na rzecz seniorów i starzejącego się społeczeństwa oraz wnosić propozycje zmian wspierających seniorów na poziomie gminnym, regionalnym i ogólnokrajowym. O idei i planach Zrzeszenia rozmawiamy z jego koordynatorem, Przemysławem Wiśniewskim.
Piotr Czubowicz: Czym jest nowe Zrzeszenie Mazowsze 60+?
Przemysław Wiśniewski: Zacznijmy od początku. Zrzeszenie Mazowsze 60+ nie jest takie znów nowe. Formalnie powstało w 2016 roku, na jednej z konferencji mazowieckich, które organizowała Fundacja Zaczyn. Wówczas, w obecności 200 aktywistów z ponad 60 organizacji, podpisane zostało Porozumienie Mazowsze 60+. W dniu jego zawiązania przystąpiło do niego prawie 50 organizacji pozarządowych, rad seniorów, a także samorządów gminnych, reprezentowanych przez urzędy gmin.
W kolejnych latach Mazowsze 60+ nie rozwinęło jednak skrzydeł, także dlatego, że po Fundacji Zaczyn kierowały nim organizacje, które nie do końca miały wydolność do koordynowania projektu obejmującego współpracę kilkudziesięciu podmiotów. To wiąże się z zadaniami organizacyjnymi, komunikacyjnymi, rzeczniczymi, prowadzeniem stałego sekretariatu. Było to wówczas ponad siły organizacji podsektora senioralnego, które są zazwyczaj słabe kadrowo i finansowo.
Pomysłodawcy Zrzeszenia nie spisali go jednak na straty. Jakiś czas temu porozumieliśmy się i zdecydowaliśmy o jego rozwoju. Fundacja Zaczyn delegowała swoich pracowników i budżet, by Zrzeszenie odnowić, wybrany został też operator Zrzeszenia na najbliższą roczną kadencję – Fundacja Dialogu Społecznego. FDS ma status operatora Zrzeszenia, a Zaczyn – partnera wspierającego. Razem ruszyliśmy z pracami, które mają Zrzeszenie przywrócić do życia i pozwolić na osiągnięcie zamierzonych celów.
Ja pełnię rolę swoistego koordynatora Zrzeszenia: reprezentuję je, promuję, organizuję pracę. Za rok w moją rolę oraz w rolę operatora wcieli się być może inna osoba i inna organizacja, wybrana przez wszystkich członków Zrzeszenia demokratycznie.
Czyli obecni liderzy zrzeszenia, tak ich nazwijmy, nie mają w nim głosu decydującego?
Nie zapewniliśmy sobie takiego głosu. Obecnie Fundacja Dialogu Społecznego prowadzi sprawy Zrzeszenia, angażując w nie swoje finanse i pracowników. Pozyskała też środki na rozwój z programu „Moc Małych Społeczności” Narodowego Instytutu Wolności.
Po roku członkowie Zrzeszenia mogą znów powierzyć tej organizacji rolę lidera, prowadzącego sprawy Zrzeszenia i sekretariat – ale nie muszą. Wybrany może być inny podmiot i inny koordynator. Decyzje będą demokratyczne – jeden członek, jeden głos. Podobnie będzie z określaniem celów, metod interwencji i planowanych rezultatów.
Zrzeszenie nie wyda opinii, postulatu ani apelu bez przyjęcia go większością głosów – z wyjątkiem spraw bieżących, w których Zrzeszenie reprezentują liderzy i koordynator. Chcemy być demokratyczni i nie zabierać głosu w sprawach, w których zdania środowiska są mocno podzielone.
Jak wspomniałem, nasze oficjalne apele, pisma interwencyjne i projekty zmian będą zawsze wystosowywane tylko wtedy, gdy opowie się za tym większość członków. Podpisy pod takimi stanowiskami będą uwzględniać jedynie członków, którzy przyjęli dane stanowisko w drodze głosowania. Wyobrażamy sobie, że część członków wyrazi zdanie odrębne i nie będzie chciała sygnować apeli, z którymi się nie utożsamia – i uszanujemy to.
Chcemy wypowiadać się w sprawach elementarnych, gdzie wyraźnie widać wspólny cel organizacji prosenioralnych, rozumiany nie jako branżowy interes. Wszystkie nasze działania mają na celu tworzenie rozwiązań poprawiających jakość życia osób starszych oraz zapewnienie tej społeczności lepszego monitoringu ich spraw w ramach polityk publicznych i skuteczniejszego rzecznictwa wobec decydentów.
Więc cel ogólny został przedstawiony. A jakie są cele szczegółowe?
To są dwa wymiary. Jeden to jakość życia osób starszych – godne, dobre starzenie się, możliwość rozwijania aktywności społecznych i obywatelskich, tworzenie warunków do uzyskania wsparcia i opieki, gdy jest ona niezbędna. Drugi wymiar to jakość funkcjonowania organizacji prosenioralnych – zarówno tych aktywizujących, jak i opiekuńczych, zarówno tych, które organizują ofertę dla osób starszych, jak i tych zajmujących się monitoringiem polityk publicznych i rzecznictwem spraw seniorów.
Celem nadrzędnym jest wsparcie inicjatyw podnoszących jakość życia seniorów i zabieganie o to, by działania nieskuteczne lub prowadzone na zbyt małą skalę zastępować bardziej adekwatnymi do potrzeb i możliwości. Nie chcemy zajmować się kwestiami symbolicznymi, nieistotnymi, „przepalającymi” nasz czas. Nie będziemy brać udziału w konsultacjach społecznych, jeśli będą fasadowe, a decyzje – w zasadzie już podjęte.
By ten cel zrealizować, musimy jednak osiągnąć rezultaty w zakresie wzmocnienia regionalnego podsektora prosenioralnych organizacji i zrzeszeń nieformalnych. Jak pokazują badania – i nasze własne intuicje – podsektor prosenioralnych organizacji jest wciąż stosunkowo nieliczny, rozdrobniony, słaby organizacyjnie i finansowo. A bez mocnych organizacji nie będzie ani mądrego, ani efektywnego monitoringu polityk publicznych, ani realnego rzecznictwa spraw osób starszych.
Chcemy więc zabiegać o dobre rozwiązania dla samych organizacji prosenioralnych – tak, by było ich więcej, by były liczniejsze, silniejsze, bardziej profesjonalne i bardziej szanowane. Niezależnie od tego, czy będą należeć do Zrzeszenia, czy nie.
Czy same organizacje chcecie jedynie reprezentować czy też wzmacniać kompetencyjnie?
Organizacja sektorowa, zrzeszająca słabe organizacje sektora, będzie zawsze – siłą rzeczy – słaba i nieskuteczna. Chcemy więc wzmacniać organizacje poprzez programy rozwoju kompetencji, np. szkolenia, warsztaty, wizyty studyjne, mentoring etc.
Fundacja Zaczyn robi to od lat. Zaczyn, podobnie jak FDS, to jedyne organizacje w Polsce wspierające w ten sposób – bez żadnych przerw, już od dekady – rady seniorów.
Wsparcie należy się także fundacjom, stowarzyszeniom, UTW, kołom gospodyń wiejskich oraz kołom Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów. Będziemy go udzielać m.in. w zakresie szkoleń dotyczących tworzenia wydolnych zespołów, pozyskiwania środków na rozwój działalności czy edukacji cyfrowej poprawiającej jakość pracy zespołów.
Będziemy wspierać rozwój programów wolontariatu i upowszechnianie działań organizacji w przestrzeniach lokalnych. Obie fundacje mają na to bazowe budżety i będą pomagać mniej doświadczonym podmiotom.
Bo tylko mocniejsze organizacje uwolnią swoje zasoby do działań monitoringowych, rzeczniczych i analitycznych. Dziś są skupione na bieżących działaniach animacyjnych i nie mają przestrzeni, by myśleć o strategii.
W naszym życiu społecznym zauważalne jest, że jako obywatele łatwiej gromadzimy się przeciwko komuś lub czemuś, a nie na rzecz czegoś. Czy Mazowsze 60+ będzie przeciwko komuś? Język będzie pozytywny czy agresywny?
Język będzie wyważony i merytoryczny – krytyczny i rzeczowy. Jeśli podejmowana będzie krytyka, to racjonalna, oparta na faktach i analizach. Zawsze jednak bez „walenia kogokolwiek pałką po głowie”, za to ze wskazaniem pomysłów pozwalających osiągnąć lepsze rezultaty na danym polu.
Nie jesteśmy od tego, by stawiać kogoś pod ścianą i bezwzględnie krytykować. Zamierzamy prowadzić merytoryczne działania, wskazujące, co działa, co nie działa i co należy zrobić, by działało. Będziemy przedstawiać pomysły i budować sojusze międzysektorowe, aby można było je zrealizować – może nie od razu, ale w określonej perspektywie czasu.
Nie damy się zbywać. Chcemy rozmawiać, uczestniczyć w planowaniu, angażować się w konsultacje społeczne i przypominać o pomysłach nierealizowanych lub odsuwanych. Nie widzimy na horyzoncie wroga, lecz sojusznika: lokalnego czy regionalnego decydenta, urzędnika, wójta lub burmistrza, dyrektora instytucji wojewódzkich czy sekretarza stanu w ministerstwie.
Tacy ludzie zazwyczaj grają do tej samej bramki co organizacje prosenioralne, ale czasem nie mają wsparcia od zwierzchników, nie potrafią „wychodzić” budżetu lub – z braku czasu, przekonania czy wiedzy – zamiatają łatwe do załatwienia sprawy pod dywan. Takie osoby często mają dobre chęci, lecz bywa, że brakuje im wiedzy lub narzędzi do działania.
Chcemy takim osobom – i szerzej, instytucjom – podsuwać plany działania, przedstawiać wiarygodne diagnozy i pokazywać dobre praktyki z innych części Polski, które pozytywnie zmieniły życie seniorów. Chcemy dzielić się wiedzą, życzliwie monitorować i wspierać prace.
Chcemy być partnerem dla instytucji publicznych – tak, by wspierały zarówno organizacje, jak i środowiska senioralne, działały proaktywnie i innowacyjnie, bez traktowania spraw seniorów po macoszemu.
Tego nie zrobi jedna czy dwie organizacje – by działania się udały, musi je wspierać szersze branżowe porozumienie, z którym partner publiczny będzie się liczył. W liczbie jest siła i lepsza pozycja w procesach decyzyjnych.
Jesteśmy za tworzeniem, testowaniem i wdrażaniem nowych rozwiązań korzystnych dla starzejących się społeczności – zarówno na poziomie osiedla, jak i kraju. Chcemy we wszystkich możliwych sprawach zajmować rozsądny głos.
Kto jest waszym potencjalnym partnerem na poziomie lokalnym i regionalnym?
Na poziomie gminy są to oczywiście urzędy gmin oraz OPS-y, CUS-y i CIS-y. Z uwagi na kompetencje powiatów w zakresie polityki senioralnej mamy ograniczone możliwości współpracy z tym szczeblem samorządu.
Na poziomie województwa są to zarząd województwa, Mazowieckie Centrum Polityki Społecznej, urząd wojewody oraz jego organy. Istnieją również sprawy dotyczące całego kraju – a więc i Mazowsza – które należy rozwiązywać na poziomie współpracy z Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Marzeną Okłą-Drewnowicz, poszczególnymi ministerstwami czy instytucjami podległymi resortom.
Te podmioty i osoby organizują polityki publiczne – tworzą przepisy prawa, a także programy różnego typu, których efektywność bywa różna. Wobec tych instytucji chcemy być partnerem do konsultacji, ale również proaktywnie podsuwać rozwiązania, nawet jeśli nikt nas o to nie poprosi. Zamierzamy interweniować w palących sprawach, w których interesy osób starszych i reprezentujących je organizacji są naruszane.
Zamierzacie prowadzić aktywną komunikację, w tym medialną?
Tak, w naszym zespole będzie dedykowana temu zadaniu osoba. Wiele spraw rozgrywa się poprzez konsultacje w gabinetach oraz wysyłanie opinii, pytań i odpowiedzi. Jednak nastawiamy się na angażowanie mediów – gdy potrzebny będzie pozytywny nacisk na decydentów, ale również gdy będą do ogłoszenia pierwsze sukcesy. Samorządowcy i urzędnicy wspierający seniorów powinni stawać w świetle kamer i być doceniani. Chcemy to ułatwić. Dlatego zamierzamy prowadzić szerokie działania informacyjne i upowszechniające.
Czy Mazowsze 60+ to pierwsze porozumienie tego typu w Polsce? Czemu takie porozumienia są potrzebne i co mogą osiągnąć?
W kilku regionach działają niewielkie porozumienia, ale zazwyczaj niezbyt profesjonalne. Mamy oczywiście w regionach ogólnotematyczne zrzeszenia organizacji pozarządowych; istnieją także zrzeszenia ogólnopolskie. Niemniej prosenioralnych praktycznie nie ma. I dlatego rzecznictwo naszych spraw i spraw seniorów jest słabe. Naciski na decydentów są słabe i często nieskuteczne.
Nasz podsektor jest jednym z najsłabszych, a więc jego efektywność również jest ograniczona. W dodatku poszczególne próby regionalnych czy ogólnokrajowych zrzeszeń mają charakter wąsko-branżowy. Polski Związek Emerytów, Rencistów i Inwalidów to organizacja sieciowa, która w zasadzie nie angażuje swoich kół we wspólne akcje – konsultuje projekty ustaw z decydentami, ale mało kto o tym wie, bo sam związek się swoim rzecznictwem nie chwali.
Mamy dwie organizacje zrzeszające Uniwersytety Trzeciego Wieku, ale reprezentują one w zasadzie interesy ich członków. Mamy zrzeszenia regionalne i ogólnopolskie rad seniorów, ale one zazwyczaj dbają tylko o wsparcie dla rad seniorów. Żaden z tych podmiotów nie dba wyłącznie o siebie, ale działają w wąskich zakresach. My chcemy szerzej. W naszym Zrzeszeniu jest miejsce dla fundacji, stowarzyszeń, poszczególnych kół PZERiI, Uniwersytetów Trzeciego Wieku, kół gospodyń wiejskich oraz grup nieformalnych.
Kiedy Zrzeszenie formalnie powstało i jakie kroki są teraz planowane?
Jak wspomniałem, Porozumienie Mazowsze 60+ powstało w 2016 roku, ale po reaktywacji nie zapisaliśmy członków automatycznie do Zrzeszenia Mazowsze 60+. Startujemy od zera.
Od ponad roku przygotowywaliśmy reaktywację, która formalnie miała miejsce 1 sierpnia, kiedy do Zrzeszenia przystąpiło pięciu nowych członków. Na początku września podmiotów jest już kilkanaście, a kolejne deklaracje przystąpienia są w drodze do nas. Do końca roku chcemy mieć kilkudziesięciu członków, kolejnych zaś zaprosimy, gdy będzie już widać pierwsze efekty wspólnych działań.
Kto może przystąpić do Zrzeszenia?
Każda organizacja pozarządowa, która w swoim statucie ma zapisane prowadzenie działań na rzecz seniorów i realnie je realizuje, może przystąpić do Zrzeszenia. Wykluczamy organizacje, które incydentalnie robią coś dla seniorów lub z seniorami.
Mogą przystępować koła PZERiI, UTW oraz koła gospodyń wiejskich, o ile gromadzą osoby starsze i działają na ich rzecz. Co ważne, szczególnie gorąco zapraszamy lokalne rady seniorów – na Mazowszu mamy ich ponad 40, które często gromadzą członków różnych organizacji.
Zapraszamy też grupy nieformalne aktywne lokalnie, a także organizacje zajmujące się monitoringiem polityk publicznych i rzecznictwem spraw osób starszych. Zapraszamy i małych, i dużych, i doświadczonych, i początkujących. Razem będziemy się uczyć i działać na rzecz osób starszych. Nie stosujemy negatywnej selekcji.
Kilka razy w rozmowie wspomniane zostały zrzeszenia nieformalne. Czemu są one dla Mazowsza 60+ tak ważne?
Bo wiele osób w naszych lokalnych społecznościach nie znajduje dla siebie organizacji, do której chciałyby przynależeć, a jeszcze nie są gotowe, by zakładać własne organizacje formalne i animować ich pracę z osobami o podobnych celach. Widzimy w organizacjach nieformalnych duży potencjał, niezależnie od tego, czy w przyszłości zmienią się w organizacje formalne, czy też nie. Liczy się aktywna, obywatelska postawa i chęć zmiany społecznej – szyld nie jest kluczowy.
Oczywiście zrzeszenie nieformalne, chcące przystąpić do Zrzeszenia, musi być dla nas identyfikowalne: posiadać nazwę, ludzi znanych z imienia i nazwiska, osiągnięcia oraz jasno określone cele.
Czy jest miejsce na ogólnopolskie zrzeszenie prosenioralnych organizacji i czy chcecie je tworzyć?
W obliczu słabości sektora taka ogólnopolska organizacja jest jak najbardziej potrzebna. Jest wręcz potrzebna, bo jako organizacje bywamy traktowani skandalicznie źle. Bierzemy udział w konsultacjach społecznych organizowanych przez instytucje, które nawet nie podsumowują ich przebiegu. Jesteśmy deprecjonowani, bo decydenci widzą nasze rozdrobnienie i często rozbieżne interesy. Bywamy rozgrywani przeciw sobie.
Więc tak – uważam, że w Polsce jest miejsce na organizację gromadzącą setki podmiotów, za którymi stałoby dziesiątki tysięcy członków, aktywistów i wolontariuszy. Taki głos byłby szanowany. Przez najbliższy rok my skupiamy się na Mazowszu, ale chętnie dołączylibyśmy do ogólnopolskiego związku.
Mazowieckie doświadczenia pokażą, czy jest ono nie tylko uzasadnione, ale czy ma sens. A będzie miało sens, jeśli zobaczymy po stronie członków Mazowsza 60+ realne zaangażowanie i wiarę w sukces oraz gotowość do pracy na rzecz zmiany. Wierzę, że ogólnopolski związek powinien w przyszłości powstać, ale najpierw trzeba przetestować działania takiego porozumienia w wymiarze, który my sami, jako organizacje liderskie, jesteśmy w stanie ogarnąć regionalnie – tu, na Mazowszu.
Dziękuję za rozmowę.
