prawa pacjenta 1  prawa pacjenta 2

Problem prawa pacjenta i systemu ochrony zdrowia jest większy niż kolejka do lekarza specjalisty – tymi słowami rozpoczęto trzecie spotkanie z cyklu „Zdaniem seniora”. Na temat poziomu opieki nad starszymi pacjentami rozmawiali m. in. Cecylia Łabanowska i Rafał Bakalarczyk.

Odbywające się 10 lipca 2013 roku spotkanie poświęcone było jakości systemu opieki zdrowotnej osób starszych. Rafał Bakalarczyk z Instytutu Polityki Społecznej UW wskazał na samym początku rozmowy na systemowe powody takiego, a nie innego poziomu służby zdrowia w Polsce. – Problem kolejek i jakości obsługi zdrowotnej wynikają po części z tego, że część spraw przypisywanych do służby zdrowia mogłaby być załatwiana w ramach innych usług społecznych. Druga sprawa to procedury, trudne do przejścia w sytuacji ograniczeń ruchowych czy niemożności swobodnego przemieszczania się. Trzecia kwestia to praktyki dyskryminacyjne polegające na nieudostępnianiu pewnych usług i badań dla osób starszych, co wynika z klimatu służby zdrowia – podporządkowania jej wymogowi efektywności ekonomicznej. Wreszcie – najważniejszy problem niedofinansowania polskiej opieki zdrowotnej, który  generuje wiele problemów szczegółowych takich jak brak geriatrów i oddziałów geriatrycznych, a także brak pewnych standardów opieki nad osobami starszymi – powiedział Bakalarczyk.

W dalszej części spotkania skupiono się na problemie bezpośredniej opieki lekarza nad pacjentem oraz ich wzajemnej komunikacji. Uczestnicy i uczestniczki wskazywali na niski stopień przygotowania lekarzy do pracy z pacjentem oraz brak empatii. Pacjentkom i pacjentom czasem brakuje asertywności w kontakcie z lekarzem ci jest naturalne z uwagi na to, że poszukując pomocy znajdujemy się w sytuacji podległości. Z drugiej strony to właśnie lekarzom przydałoby się nierzadko pogłębić swoje kompetencje komunikacyjne – stwierdził prowadzący spotkanie Adam Ostolski.

foto: SoulMate Studio

[nggallery id=8]

Starszy pacjent najczęściej ma więcej niż jedną chorobę. Lekarzowi może być też ciężko odróżnić co jest skutkiem wieku, a co choroby. Powoduje to trudność kliniczną. (…) Problem mają więc obie strony – i zmęczony chorobami pacjent i przyjmujący kolejny raz tą samą osobę lekarz. Z tego napięcia po obu stronach łatwo pojawia się sytuacja gdy pacjent wychodzi od lekarza z wrażeniem niedoinformowania, a oszczędzającemu czas lekarzowi nawet nie przychodzi do głowy, że ich udzielenie mogłoby być istotne. Tymczasem jest. W dodatku powoduje specyficzną oszczędność. Bo zdobycie informacji zajmie mi więcej czasu, ale umożliwia zbudowanie pełniejszego obrazu choroby no i  buduje zaufanie. W związku z tym zaufaniem pacjent zastosuje się do leczenia, nie będzie przychodził po kilka razy. Ta inwestycja buduje zupełnie inny klimat. Lekarze, którzy go potrafią tworzyć są uwielbiani przez pacjentów– zauważyła Cecylia Łabanowska z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Lekarza trzeba od pierwszego roku studiów uczyć jak rozmawiać z pacjentem, a nie tylko ze starszym pacjentem. Potem on się tego nie nauczy. Lekarze nie potrafią rozmawiać. Mówią – my nie jesteśmy od empatii, a od chirurgii. On uważa, że wie lepiej i nie musi rozmawiać – zauważył jeden  z uczestników spotkania. Czasami dokładny wywiad, cierpliwa rozmowa, pozwalają na uniknięcie zbędnych badań, a nawet wykrycie przyczyn choroby, a nie tylko zdefiniowania objawów do zaleczenie – zauważyła inna uczestniczka.

W dalszej części spotkania skupiono się na analizowaniu różnych scenariuszy zmiany systemowej na rzecz zwiększenia jakości opieki.  Niemal zgodnie uznano bowiem, iż problem edukacji młodych lekarzy jest jedynie jednym z elementów zmiany, którą muszą uzupełnić inne – zależne od pieniędzy, a więc i od decyzji politycznych i nacisków społecznych. Problemem są politycy. Tchórze, którzy się boją powiedzieć, że składkę zdrowotną trzeba podnieść. Co się dzieje w kraju gdzie rośnie ilość ludzi 60+, a maleje liczba geriatrów! – powiedział Bogdan Falicki i wezwał do podejmowania zdecydowanych, międzypokoleniowych działań na rzecz załatwienia „dużych spraw”, ważnych dla całego społeczeństwa.