Partia Roberta Biedronia przedstawiła propozycje skierowane do seniorów oraz reformujące trzeszczący w szwach system emerytalny. Program wygląda atrakcyjnie, wydaje się dojrzały i spójny, a przede wszystkim poprawnie skalkulowany – wskazano bowiem zarówno jego koszty, jak i źródła finansowania. Najważniejszy postulat to podniesienie minimalnej emerytury do kwoty 1600 zł i to bez konieczności odprowadzania podatku. Komu pomoże jego zrealizowanie?

Według Roberta Biedronia Gwarantowana Emerytura Minimalna powinna wynosić 1600 zł netto, a każdy kto obecnie otrzymuje mniej, dostanie świadczenie podwyższone do tej wysokości. Obecnie w Polsce jest prawie 6,5 miliona osób odbierających świadczenia emerytalne, z czego pół miliona otrzymuje emeryturę minimalną (mniej niż 900 zł na rękę), a prawie połowa niższą niż wysokość świadczenia proponowanego przez byłego prezydenta Słupska. Oznacza to, że na nowym rozwiązaniu skorzystają ponad 3 miliony emerytów – niektórzy otrzymają o kilkadziesiąt złotych więcej, inni zaś o kilkaset. Natomiast każdy kto odprowadził wyższe składki, wciąż będzie pobierał emeryturę na odpowiednio wyższym poziomie. Wiosna nie wyklucza przy tym podwyżek świadczeń dla nieco bogatszych emerytów, a wręcz zapowiada je w przypadku kobiet.

Czemu nowe rozwiązanie ma sens czy wręcz wydaje się konieczne? Oto pięć powodów.

  1. Emerytura Gwarantowana wyciąga z biedy i niedostatku kilka milionów obecnych emerytów, którzy nie zasłużyli na głodowe emerytury. Oczywiście, świadczenie w kwocie 1600 zł nie zapewnia dostatku, ale pozwala zaspokoić potrzeby bytowe. Na wyższej minimalnej emeryturze zyskają przede wszystkim osoby pracujące ciężko przez całe dziesięciolecia, ale uzyskujące niesłusznie niskie wynagrodzenia, a tym samym odprowadzające niskie składki emerytalne. W grupie tej są np. pielęgniarki, pracownicy administracji publicznej niskiego szczebla, wielu pracowników sektora usług i wytwórczego . Druga grupa to osoby, które w trakcie źle przeprowadzonej transformacji lat 90. utraciły pracę – liczne zakłady pracy wówczas zamknięto, a miliony pracowników skazano na bezrobocie. Nawet jeśli wrócili do pracy, to luka w składkach była na tyle duża, że dziś ich emerytura również jest poniżej minimum socjalnego. Kolejna grupa to osoby, które – przy dużej konkurencji o pracę w minionych dekadach – były zmuszane do świadczenia pracy na umowach śmieciowych bez żadnego oskładkowania lub z niskimi składkami. Kolejna, bardzo duża grupa to matki, które wychowywały dzieci i miały z tego tytułu długie przerwy w zatrudnieniu i odprowadzaniu składek. Większość tych kobiet nie wybrała sobie takiego losu – musiały zostać z dziećmi w domu, bo w ich gminach nie było żłobków czy miejsc w przedszkolach. Dla wszystkich tych grup, a także dla kilkuset tysięcy rolników uzyskujących niskie emerytury z KRUS, rozwiązanie Roberta Biedronia jest korzystne.
    .
  2. Emerytura Gwarantowana uchroni przed biedą miliony przyszłych emerytów. Stanie się tak dlatego, że emerytów w Polsce przybywa, a osób w wieku produkcyjnym jest coraz mniej. Obecni emeryci otrzymują świadczenia emerytalne na poziomie około 60% wysokości pobieranych wynagrodzeń z okresu pracy. Jest to możliwe dlatego, że na każdego emeryta przypadają dwie osoby pracujące, na bieżąco zasilające system swoimi składkami. W sytuacji gdy żyjemy dłużej a dzietność spada, rośnie liczba seniorów i spada liczba osób zdolnych do pracy. W efekcie już za trzy dekady stosunek emerytów do pracowników będzie jak 1:1, a więc wzrośnie liczba uprawnionych do świadczeń, a spadnie liczba płacących składki. W wyniku tego procesu przyszły emeryt dostanie już tylko 32% swojego średniego wynagrodzenia (dane OECD), czyli prawie połowę mniej niż teraz. Oznacza to, że niemal każda osoba, która otrzymuje dziś na rękę 2, 3, 4 a nawet 5 tysięcy złotych, otrzyma emeryturę niższą niż świadczenie proponowane przez lidera Wiosny. O ile z wprowadzenia Emerytury Gwarantowanej skorzysta prawie połowa obecnych emerytów, to korzyść z jego istnienia odczuje nawet powyżej 80% przyszłych emerytów. Oznacza to, że Emerytura Gwarantowana uchroni miliony naszych dzieci i wnuków przed niedostatkiem, być może, znacznie większych rozmiarów niż odczuwalny przez emerytów dziś. Nie jest to oczywiście rozwiązanie zadowalające, ale sprawdzi się jako baza dla dalszych reform. Prócz Roberta Biedronia nikt do tej pory nie zaplanował tak zaawansowanych rozwiązań.
    .
  3. Emerytura Gwarantowana jest sprawiedliwa i zapobiega nierównościom społecznym. Wielu dzisiejszym emerytom może się wydawać, że dopłacanie do biedniejszych seniorów jest niesłuszne. Osoby takie pomijają jednak fakt, że już dziś coroczna dotacja budżetu państwa do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wynosi około 40 miliardów złotych, czyli dwa razy więcej niż wydawane jest na świadczenia 500+. W dodatku w kolejnych latach i dekadach ta wpłata ulegnie podwojeniu. Oznacza to, że już teraz państwo dopłaca do emerytur i to nie mało. Bez tego wsparcia ze strony państwa, a więc wszystkich obywateli, system emerytalny już by się zawalił. Musimy zatem być solidarni. Trzeba też zauważyć, że Emerytura Gwarantowana na poziomie bliskim obecnej płacy minimalnej zmniejszy nierówności dochodowe wśród osób 60+ i w ogóle w społeczeństwie. Dużych emerytur pozwalających na dobre życie nikt oczywiście nie zabierze, za to zmniejszy się liczba osób starszych żyjących w biedzie i niedostatku, a wręcz poniżej progu biologicznego przetrwania. Im mniej emerytów niemogących sobie kupić żywności, leków czy odzieży, tym mniej szpitalnych hospitalizacji zaniedbanych osób (bardzo przecież kosztownych), mniej barier dla integracji pokoleniowej (gdzie różnice klasowe mają znaczenie), a także lepszy wizerunek osób starszych jako równoprawnych członków społeczeństwa, których potrzeby są ważne i powinny być spełniane.
    .
  4. Państwo przy stosunkowo niedużym wydatku podniesie jakość życia milionów seniorów. Koszt wprowadzenia emerytury minimalnej w kwocie 1600 zł oszacowano na 12,9 mld złotych. Kwota ta stanowi około 5% wartości rocznej całego Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, z którego środki przekazuje emerytom ZUS i KRUS. Dziś wiadomo już, że budżet ten w przyszłości będzie systematycznie rósł. Nowe wydatki są konieczne i niezbędne. Wprowadzenie tych pieniędzy w obieg gospodarki narodowej wywoła opisane wyżej efekty społeczne, ale i realny zysk dla budżetu. Dlaczego? Bo ZUS i KRUS poświęcą na wyliczanie emerytur mniej pracy, przez co zaoszczędzone zostaną 2 mld złotych. Dodatkowo emeryci, zaspokajając swoje potrzeby bytowe, odprowadzą od zakupionych towarów i usług VAT. Z tego tytułu państwo również zyska 2 mld złotych. Oznacza to, że za 8,9 mld złotych, czyli zaledwie 2,2% wysokości tegorocznych wydatków budżetowych da się podnieść jakość życia 3 milionów emerytów, w tym znaczną część wyprowadzić z realnej biedy.
    .
  5. Emerytura Gwarantowana… zachęca do oszczędzania na starość. Gwarantowana emerytura minimalna została już wprowadzona w kilku krajach, m. in. Kanadzie czy Danii i znakomicie się tam sprawdza. Jak pokazują badania, wiedza o pewnym do uzyskania świadczeniu emerytalnym pozwala nam czuć się bezpiecznie, a jednocześnie uświadamia, że przyszły poziom życia będzie niższy niż oczekiwany. Słowem, wiedząc, że dostaniemy 1600 zł, zaczynamy liczyć, ile więcej pieniędzy musimy sami zaoszczędzić, by żyć na poziomie. Dzięki temu podejmujemy działania by do koperty z podstawowym świadczeniem dodać drugą, z kwotą, która pozwoli nam zrealizować wszystkie nasze przewidywane potrzeby. Zaczynamy więc oszczędzanie za pomocą dostępnych instrumentów odkładania czy inwestowania na starość, tak żeby w przyszłości mieć do dyspozycji nie tylko 1600 zł, ale i dodatkowe setki czy tysiące złotych, których będziemy potrzebować by dobrze żyć. Uruchomienie większej liczby tych instrumentów Robert Biedroń już zapowiedział.
    .

Podsumowując: Emerytura Gwarantowana jest rozwiązaniem niezbędnym i oczekiwanym. Pozwoli podnieść jakość życia milionom starszych obywateli, wywoła pozytywny efekt finansowy dla państwa, pozwoli bardziej skutecznie projektować indywidualną przyszłość. Jest to też działanie spójne z innymi postulatami Wiosny na rzecz wsparcia seniorów, wśród których są, m.in. zapewnienie wizyt u lekarza specjalisty w ciągu 30 dni od uzyskania skierowania, stworzenie systemu opieki domowej nad niesamodzielnymi seniorami czy współpłacenie państwa za leki (jeśli wydamy ze swojej kieszeni 200 zł w miesiącu, to każdy kolejny potrzebny specyfik będzie bezpłatny).

Więcej o programie Roberta Biedronia na: www.WiosnaBiedronia.pl

fot. Lucyna Lewandowska