Życie na emeryturze może być ciekawe, bardzo zajmujące a chwilami nawet ekscytujące. Trzeba tylko sobie postanowić, żeby nie zakopywać się w domowych pieleszach, nie narzekać, że nie mam trzydziestu czy czterdziestu lat, akceptować  wiek, który się ma i chcieć z tego okresu  życia wycisnąć tyle dobrego, ile się da.

Już nie pracuję – ani na pół, ani nawet na ćwierć etatu, więc mam  czas dla siebie, na swoje przyjemności.  Udzielałam się oczywiście (dla mnie jest to oczywistość) rodzinnie – mąż, wnuki, prowadzenie domu – ale wyliczyłam sobie, że zostaje mi jeszcze kilkanaście godzin tygodniowo do zagospodarowania. Pomyślałam więc, że tą moją przyjemnością będzie aktywne działanie z innymi ludźmi (zawsze to robiłam i zawsze to lubiłam), że w tym się mogę realizować z korzyścią dla siebie a może też dla innych. Zaczęłam szukać sposobu na realizacje moich zamierzeń. Szperałam w intrenecie, rozmawiałam z koleżankami i znalazłam.

Związałam się z dwoma organizacjami pozarządowymi współpracującymi z osobami 50+ oraz na ich rzecz: z Towarzystwem  Inicjatyw Twórczych „ę” oraz fundacją ZACZYN. Działania, które tam podejmuję sprawiają mi ogromną satysfakcję.

Z „ę” przeżywam przede wszystkim przygodę intelektualną. W ramach Archipelagu Pokoleń ( jest to jedna z platform działania Towarzystwa  Inicjatyw Twórczych „ę”)  uczestniczyłam na przykład  w  cyklu arcyciekawych wykładów uniwersyteckich z socjologii kultury, brałam udział w warsztatach  z animacji kultury, percepcji sztuki nowoczesnej, czy sztuki fotografiki. Byłam też wolontariuszką w Muzeum Sztuki Nowoczesnej i dzięki temu miałam możliwość poznania sposobu funkcjonowania muzeum od środka, wejścia w klimat  tworzenia sztuki nowoczesnej i jej popularyzacji. Obecnie tworzę wraz z młodymi  pracownikami „ę” edycję Archipelagu Pokoleń, która  promuje  ideę wolontariatu w kulturze wśród osób 50+.

dsc_0678

Anna Pielińska

Z fundacją ZACZYN (zajmującą się działaniami obywatelskimi osób 60+) związałam się inaczej, też intelektualnie, ale bardziej twórczo. Zostałam bowiem „dziennikarką” internetowego portalu Zdaniem Seniora. Ta nowa profesja przyszła do mnie zupełnie niespodziewanie. Na jednym z pierwszych spotkań Zaczynu z seniorami dawno temu, bo już w 2013 roku, prowadzący powiedzieli – tworzymy senioralny portal internetowy i związku z tym organizujemy kurs dziennikarski dla osób 60+ , które zechcą wejść do zespołu piszącego do tego portalu. Pomyślałam, że nadarza się świetna okazja, aby poznać pracę dziennikarską od środka i jednocześnie nauczyć się czegoś nowego. Wzięłam więc udział  w kilkutygodniowym profesjonalnym kursie prowadzonym przez młodych dziennikarzy. Napisałam pierwszy tekst, który został dobrze przyjęty. Wtedy  połknęłam bakcyla dziennikarskiego, chociaż nigdy nie spodziewałam się, że moją „twórczość” udostępnię szerokiej publiczności, ponieważ pisanie wypracowań w szkole, to nie było moje ulubione zajęcie.  A teraz proszę, siadam  przed laptopem i z wielką przyjemnością piszę na różne tematy. I tak oto w wieku dojrzałym stałam się niby dziennikarką.

Opisane powyżej moje działania oprócz doznań intelektualnych mają jeszcze jeden niebagatelny walor – możliwość poznawania ludzi. Poznałam  więc wspaniałych młodych wywodzących się z „ę”  oraz z Zaczynu oraz starszych z pokolenia 50 +. Dzięki  „ę” i Zaczynowi poszerzyło się znacznie grono  moich bliskich znajomych, a nawet przyjaciół,  nie tylko w grupie osób w moim wieku, ale też znacznie młodszych. Nabyłam też jeszcze większą, niż do tej pory miałam, chęć do różnorodnych działań na polu społecznym, kulturalnym dla własnej satysfakcji, dla przyjemności pracy z ludźmi, ale też dla  poszerzania swojej wiedzy. Wiem również, iż ogromną radość sprawia mi przebywanie w grupach międzypokoleniowych.

Tak więc seniorze, który przeczytasz mój tekst, bierz się do pracy intelektualnej i szukaj sposobu na siebie (jeśli już go nie znalazłeś). Każdy sposób jest dobry, który nie wiąże się z bezmyślnym (przepraszam za to określenie)  siedzeniem w domu.

Anna Pielińska